Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto zapłacił 1200 złotych za taksówkę?

1 września 2009, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak, zgadliście. Misiek Koterski. Dawno nie widziany na salonach, postanowił przypomnieć o swoim istnieniu całkowicie absurdalnym wydatkiem. Ale czegóż się nie robi, aby spędzić z przyjaciółmi kilka miłych chwil.

Michał siedział sobie w najlepsze w Warszawie, gdy dostał telefon, że nad morzem jeden z popularnych magazynów organizuje imprezę. Koterski dowiedział się, że będą serwowane darmowe drinki, a na miejscu zebrała się już grupka jego znajomych. Niewiele myśląc zadzwonił po warszawską taksówkę i kazał się wieźć... do Władysławowa. Za kurs zapłacił podobno 1200 złotych.

Z tej sytuacji wynikają same korzyści. Dla taksówkarza - bo zarobił na dobrym kursie z wesołym pasażerem (na pewno Misiek raczył go próbkami swojego poczucia humoru), dla Miśka - bo buduje w ten sposób legendę. Najwięcej zyskała zaś polska gospodarka. Więcej takich klientów!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj