Grażyna Torbicka w oczach ludzi, którzy znają ją tylko z ekranów swoich telewizorów uchodzi za damę. Wszyscy myślą, że w każdej sytuacji potrafi się zachować. Niestety okazało się, że jednak nie w każdej. Nie ma na przykład nic przeciwko trawnikom pełnym psich kup, a co więcej, sama dokłada do nich swoją "cegiełkę".
Fotoreporterzy magazynu „Rewia” przyłapali prezenterkę, gdy ta przechadzała się ze swoim pieskiem po jednym z warszawskich parków. Jej owczarek niemiecki znalazł sobie ładnie przystrzyżony trawnik i załatwił na nim swoją potrzebę. Gdy skończył, Torbicka jak gdyby nigdy nic oddaliła się w tylko sobie znanym kierunku. Nie pofatygowała się, żeby posprzątać po swoim pupilu.
Chcielibyśmy wystosować apel do pani ze szklanego ekranu i przekonać ją, że takie sprzątanie się opłaca. Pomijając estetyczny aspekt całego zdarzenia, za nieposprzątanie po swoim pupilu grozi mandat w wysokości nawet 500 złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|