Orlando Bloom jest załamany po tym, gdy ktoś włamał się do jego domu w Los Angeles i ukradł mu część drogocennej kolekcji starych, zabytkowych zegarków. Mówi się, że gwiazda "Władcy Pierścieni" i "Piratów z Karaibów" posiada ponad 40 drogocennych zegarków, lecz wśród tych skradzionych znajdowały się jego ulubione, które były warte ponad 200 tysięcy funtów.
Mimo że niektóre z ośmiu skradzionych czasomierzy miały ponad 40 lat, to każdy z nich był w znakomitym stanie.
Eksperci od zegarków mówią, że jeden z modeli, specjalny model Rolexa, wyprodukowany w latach 50., mógł być wart ponad 120 tys. funtów. Inne, takie jak Rolex Submariner, z filmów o przygodach Jamesa Bonda lub model Explorer, który był ulubiony przez aktora Steve'a McQueena, również kosztowały niemało.
Bloom, w czasie kiedy jego dom był plądrowany, przebywał w Nowym Jorku. Aktor na szczęście jakiś czas temu zdążył sprzedać kilka zegarków ze swojej kolekcji, aby wesprzeć UNICEF, którego jest ambasadorem.
Wiadomość o kradzieży została przekazana kolekcjonerom na całym świecie, na wypadek gdyby złodzieje chcieli spieniężyć swoje łupy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl