Marcie Żmudzie-Trzebiatowskiej wróżono wielką karierę. Piękność z Przechlewa była nawet typowana na następczynię Joanny Brodzik. Niestety, coś poszło nie tak i aktorka nie zdobyła serc publiczności. Marta nie zostanie jednak na lodzie.
Niebawem na planie "Teraz albo nigdy!", w którym gra Marta, padnie ostatni klaps. W teatrze podważono jej aktorskie kompetencje, a wcielenie się w tytułową blondynkę w najnowszej produkcji TVP nie wchodzi w grę.
Jednak jak pisze "Fakt", Żmuda nie idzie do końca w odstawkę. Reżyser Patryk Vega ("Twarzą w twarz", "Pittbull") postanowił obsadzić ją w swoim najnowszym filmie. Będzie w nim partnerować Pawłowi Małaszyńskiemu i Tomaszowi Karolakowi.
Oby Marta nie zmarnowała kolejnej szansy...
_________________________________________
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|