Dziennik Gazeta Prawana logo

Sarah Connor wraca po walce z depresją

19 czerwca 2009, 17:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Terminator" przyniósł jej wielką sławę. Ostatnio Linda Hamilton wróciła wraz z najnowszym filmem o walce ludzi i androidów - jej głos wprowadza nas w fabułę. Mimo że film wszedł do kin jakiś czas temu, aktorka dopiero teraz postanowiła opowiedzieć o tym, co działo się z nią od pierwszego filmowego sukcesu, od którego minęło już ćwierć wieku.

Najnowszy film o Terminatorze niedawno znalazł się na szczycie brytyjskiego rankingu najbardziej dochodowych filmów Box Office. Trudno o lepszą wiadomość dla Lindy Hamilton. Aktorka do dziś kojarzona przede wszystkim z roli Sary Connor znów znalazła się na liście najbardziej pożądanych gwiazd i z chęcią opowiada o tym, co przez ostatnie ćwierćwiecze zmieniło się w jej życiu. Dodaje, że sama nie może uwierzyć w to, gdzie się przez ten czas znalazła:

"W tamtym czasie wszyscy chcieli mieć mięśnie jak ja" - mówi Linda. "Kobiety mówiły mi: Pracowałam na siłowni pięć lat, by wyglądać jak ty! Ja oczywiście trenowałam na potrzeby filmu, jednak potem nie byłam w stanie utrzymać formy".

>>> Zobacz największe twardzielki świata



Gdy jej fanki wyciskały siódme poty w salach fitnessowych, zazdroszcząc jej pięknych tricepsów, aktorce nie wiodło się najlepiej. Jej fatalne samopoczucie miało źródło w przedwczesnej śmierci ojca. Linda nie poradziła sobie z odejściem rodzica i latami popadała w coraz głębszą depresję. Jako dwudziestokilkulatka miała za sobą poważne próby z narkotykami i alkoholem. Choroba pogłębiała się, ponieważ była nieleczona - Linda zachorowała na długo przed jej zdiagnozowaniem.

Dziś przyznaje, że to właśnie depresja rzutowała na obydwa jej małżeństwa. Jej mężowie żyli w ciągłym strachu przed napadami furii poprzedzanymi falami manii lub skrajnej rozpaczy.

"Latami cierpiałam i sprawiałam, że cierpieli też inni. Gdy byłam w formie, mogłam nie spać całą noc, ale gdy mój nastrój pikował, czułam się, jakbym spadała w jakąś dziurę i nie umiała się z niej wydostać. Trzynaście lat temu stwierdzono u mnie psychozę maniakalną i wreszcie dostałam odpowiednie leki" - ciągnie opowieść Hamilton.

Jej pierwsze małżeństwo trwało 7 lat - Bruce Abbot odszedł, gdy Linda była w ciąży z ich synem Daltonem:

"Byłam okropna i po prostu chora psychicznie. Gdy Bruce odchodził, powiedział: >>Jesteś brutalem<<. I miał rację. Kiedyś zdarzyła się taka sytuacja, że mój mąż rozlał coś na kanapie i popatrzył na mnie z takim przerażeniem w oczach, że zrozumiałam, jak wielki wpływ na niego ma moje impulsywne zachowanie".

Drugi mąż gwiazdy James Cameron, reżyser dwóch pierwszych "Terminatorów", odszedł od niej po zaledwie dwóch latach.

Dziś Linda ma się naprawdę dobrze i czuje się bardzo podekscytowana powrotem w "Terminator: Salvation": "Jestem bardzo szczęśliwa, Sarah Connor to wspaniała postać, w którą przyjemnie się wcielać. Twarda, silna babka".

Jako wierni fani "Terminatora" i muskulatury nieustraszonej matki bardzo się cieszymy, że Linda wraca. Liczymy także na więcej ról!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj