Rihanna wygląda, jakby otrząsnęła się po zajściu z Chrisem Brownem, ale to chyba tylko pozory. Niby spotyka się z nowymi facetami, imprezuje z przyjaciółmi i kupuje nowy drogi dom... A jednak wydaje się, że to wszystko jest nieudaną próbą uwolnienia się od niedawnego koszmaru, który nadal śni jej się po nocach.
Coraz głośniej jest od plotek, że spotkania i imprezy mają zagłuszyć ból po zajściu z byłym chłopakiem. Oczywiście z dodatkiem nieodłącznego przy takich okazjach alkoholu. Gwiazda ponoć zdecydowanie przesadza z alkoholem i niepokojąco szybko przyzwyczaja się do nowego stylu bycia - czytamy na jednym z portali. Za kołnierz nie wylewała również na niedawnej imprezie... "Kiedy przechodziła obok nich kelnerka, " - opowiada świadek jednej z ostatnich imprez piosenkarki.
Alkohol ma uśpić koszmary - i to dosłownie. Gwiazdę ponoć nawet we śnie prześladuje niedawny dramat. "" - mówi informator.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl