W czasie gdy Władimir Władimirowicz dyskutował na temat pomocy dla lokalnego przemysłu sporzywczego, jego czarny labrador Koni sam wpadł na pomysł, jak wypromować rosyjskich producentów żywności.

Wślizgnął się do pokoju, w którym były przygotowane smakołyki dla bonzów ze „Zjednoczonej Rosji” i zaczął się nimi zajadać. „Koni zeżarł wszystko” powiedział Putin, gdy zobaczył spustoszenie, jakie zostało po jego czworonogu. Według oficjalnych źródeł do przewodu pokarmowego psa oprócz herbatki trafiły również ciasta, ciasteczka, a także słodka galaretka z bitą śmietaną.

Cóż, Koni to pierwszy pies w największym państwie świata, od razu wiadać jak bardzo go ta pozycja rozpasała.

>>> Czy Koni wysiorbał herbatkę od Miedwiediewa?