Gwiazdy nie przestają nas zadziwiać swoimi częstymi metamorfozami. Aż trudno je czasem rozpoznać. Tak samo zdziwieni byli dziennikarze francuskiego "Vogue'a", gdy Scarlett Johansson przyszła na umówioną sesję ruda. To zupełnie rozwaliło ich koncepcję na zdjęcia. Jak udała im się improwizacja?
Blondynka z czerwonymi ustami zniknęła. . Burza rudych loków, przydymiony makijaż oczu i blade, rozchylone usta. Ubranie przy tym jest już kwestią drugorzędną, ale i tu Scarlett nie zawodzi naszych oczu.
Carine Roitfeld, naczelna pisma, powiedziała, że zdjęcia z gwiazdą mieli już zakontraktowane. Jakie było ich zaskoczenie, kiedy aktorka pojawiła się umówionego dnia w . Cały pomysł na zdjęcia legł w gruzach i trzeba było improwizować coś na szybko.
Roitfeld mówi: . Po zrobieniu zdjęć wybrano więc takie, które są
najbardziej "vogue", jak powiedziała słynna szefowa pisma.
Chyba nikt nie żałuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl