Modelka Helena Christensen ma już na karku 40 wiosen, ale wciąż wygląda oszałamiająco. Złośliwi powiedzą, że to zasługa chirurgów plastyków z najlepszych klinik, jednak sama Helena zapewnia, że jej smukła sylwetka i jędrna skóra to efekt tego, że... je ja świnia. Jak to rozumieć?
Piękna czterdziestolatka, która niedawno wyznała w wywiadzie dla magazyny "Vogue", że wcale nie jest na diecie, jak reszta modelek. Dunka twierdzi, że je jak świnia i niczego sobie nie żałuje:
"Jem więcej niż ktokolwiek, kogo znam. Mam na tym punkcie prawdziwą obsesję! Jestem prawdziwą szczęściarą z moim metabolizmem, ale muszę myśleć realnie. Ta sytuacja nie będzie trwała wiecznie, dlatego bardzo intensywnie ćwiczę" - dodała 40-letnia modelka.
Helena więc je to, co chce, ale słono za to płaci. Stąd świetna kondycja jej skóry. Tylko brać przykład z pięknej Dunki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl