Każdy na pewno kiedyś go widział. A 20- i 30-latkowie oglądali i słuchali go niemal codziennie. Ten człowiek tworzył bardzo ważny element naszego dzieciństwa i dla wielu z nas jest symbolem beztroski lat osiemdziesiątych. Kto to taki?
Piotr Szewczyk ma trzydzieści lat, jest wiolonczelistą i mieszka w Stanach Zjednoczonych. Nic ci to nie mówi? I tak znasz go na pewno.
Zanim dzieci dorosły do słuchania Natalii Kukulskiej i jej "Puszka Okruszka", a potem do popularnych w latach dziewięćdziesiątych boys- i girlsbandów, obowiązkowo oglądali "Domowe przedszkole". Tam właśnie debiutował Piotr Szewczyk:
p
O swoim medialnym debiucie Szewczyk pisze, że jest niesamowicie wzruszony tym, jak wiele dorosłych już dzisiaj osób pamięta jego piosenkę z "Domowego Przedszkola". Przypomina mu to czasy beztroskiego dzieciństwa. A wy pamiętacie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl