Wygląda na to, że Anita Lipnicka w końcu znalazła swoje szczęście. Mieszka razem ze swoim mężczyzną Johnem Porterem i ich córeczką w wymarzonym mieszkaniu. Nagrywa solową płytę i jak mówi czuje, że jej ukochany dodaje jej skrzydeł.
Wszystko wskazuje na to, że wokalistka ma w życiu to, o czym wiele kobiet jedynie śni. Jak zwierzyła się jednemu z kolorowych tygodników: Oczywiście, jak w każdym związku, tak i w naszym zdarzają się turbulencje. Ale jest też ta pewność, że chcemy razem dawać im radę" - mówi Anita.
Wspaniały mężczyzna u boku, rozwijająca się kariera i udane dziecko. Czegóż chcieć więcej? Gratulacje!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|