Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyciągnął z rury pierścionek z brylantem

25 stycznia 2009, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wyciągnął z rury pierścionek z brylantem
Inne
To się nazywa mieć szczęście! Hydraulik z Arizony wydobył z rur pierścionek z brylantem wart 70 tysięcy dolarów. Ale nie mógł go sobie zatrzymać, bo była to zguba klientki jednej z restauracji. Cenny pierścionek spadł jej w toalecie, a potem do kanalizacji porwała go woda.

Najpierw pierścionka poszukiwały miejskie służby wodociągowe, które otworzyły rury na zewnątrz budynku i próbowały wypłukać go z kanalizacji. Gdy to zawiodło, wezwano specjalistów. "To jak wydobywanie skarbu z oceanu" - komentowali hydraulicy, którzy poszukiwania rozpoczęli od wprowadzenia do rur mikrokamery z noktowizorem.

Pierścionek znaleźli na głębokości 90 centymetrów i w odległości półtora metra od miejsca, z którego został porwany przez wodę. Wyciągnięcie go zajęło im około półtorej godziny. Właścicielkę zguby cała operacja kosztowała ponad sześć tysięcy dolarów.

"Powiadają, że diament jest najlepszym przyjacielem dziewczyn. Ale w tym wypadku raczej będzie nim hydraulik" - podsumował szef ekipy poszukiwawczej Mike Roberts.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj