Sara i Artur Borucowie postanowili uciec na chwilę o jesiennej szarości i wybrali się z dziećmi w daleką podróż. Niestety, tuż po wejściu do samolotu czekała na nich niemiła niespodzianka...
Okazało się, że linie lotnicze, z których tym razem skorzystali Borucowie, oferują bardzo mało atrakcyjne warunki przelotu i to w business klasie. Sara nie zamierzała kryć oburzenia. Publicznie wyraziła niezadowolenie z tego, co spotkało ją i jej bliskich. We wpisie na Instagramie pokazała, jak wyglądają fotele w rzekomo luksusowej części samolotu i zapytała ironicznie, czy to żart. Poinformowała też, że już nigdy nie skorzystają z rodziną z usług tej linii i to samo poradziła swoim obserwatorom.
Co prawda, to prawda: przestrzeń pokazana przez Sarę ani trochę nie wygląda luksusowo. Zgadzacie się?
Widok InstaStories zamieszczonego na profilu Sary Boruc na Instagramie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|