Choć zwykłe żarówki znikną ze sklepów dopiero we wrześniu, to brytyjskie sklepy już od stycznie zrezygnowały z handlu nimi. Handlowcy dogadali się z rządem, by Brytyjczyków wcześniej nauczyć korzystania z ekologicznych świetlówek.
Wyspiarze jednak ani myślą słuchać się władz. Zamiast wyrzucić stare żarówki i posłusznie kupić nowe, rzucili się do kolejek. Wychodzą z pudełkami po kilkaset żarówek, by mieć zapasy na ciężkie czasy.
Czemu nie chcą ekologicznych? Przede wszystkim cena - zwykłe żarówki są dużo tańsze. Do tego część lekarzy ostrzega, że ekologiczne świetlówki powodują migreny. Nie działają też ze ściemniaczami światła, które wiele Brytyjczyków ma zainstalowane w domach.
Nic więc dziwnego, że w największych brytyjskich sieciach handlowych zwykłych żarówek już dostać nie można.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.