Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjczycy masowo wykupują żarówki

7 stycznia 2009, 21:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielka Brytania przypomina Polskę za czasów komunizmu. Wyspiarze masowo ustawiają się w kolejkach po... żarówki. Wszystko przez to, że wielkie sieci handlowe dostosowują się do wymagań Unii i przestają sprzedawać zwykłe żarówki. W domu wolno będzie tylko używać specjalnych, energooszczędnych świetlówek.

Choć zwykłe żarówki znikną ze sklepów dopiero we wrześniu, to brytyjskie sklepy już od stycznie zrezygnowały z handlu nimi. Handlowcy dogadali się z rządem, by Brytyjczyków wcześniej nauczyć korzystania z ekologicznych świetlówek.

Wyspiarze jednak ani myślą słuchać się władz. Zamiast wyrzucić stare żarówki i posłusznie kupić nowe, rzucili się do kolejek. Wychodzą z pudełkami po kilkaset żarówek, by mieć zapasy na ciężkie czasy.

Czemu nie chcą ekologicznych? Przede wszystkim cena - zwykłe żarówki są dużo tańsze. Do tego część lekarzy ostrzega, że ekologiczne świetlówki powodują migreny. Nie działają też ze ściemniaczami światła, które wiele Brytyjczyków ma zainstalowane w domach.

Nic więc dziwnego, że w największych brytyjskich sieciach handlowych zwykłych żarówek już dostać nie można.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj