Dziennik Gazeta Prawana logo

Łyżwiarz zawieszony za środkowy palec

7 stycznia 2009, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nawet wrogiej publiczności nie pokazuje się brzydkich gestów. Chyba, że ma się na nazwisko Kozakiewicz. Ale jak się jest 20-letnim chińskim łyżwiarzem, to konsekwencje muszą być poważne. Za pokazanie środkowego palca na mecie wyścigów w północno-wschodnich Chinach chłopak został zawieszony na rok.

Na obronę Songa Xingyu można dodać, że na mecie przywitały go niewybredne okrzyki hańbiące jego rodziców. Rzucali je, jak donosi "China Daily", mieszkańcy skłóconej z jego własną prowincji Jilin. Honor mamy, taty i prowincji Heilongjiang był zbyt cenny, by darować zniewagę.

Choć później przeprosił, to jednak sportowiec poniósł konsekwencje. Związek sportowy jego własnej prowincji zawiesił go. Widać nie pracują tam lokalni patrioci pokroju Songa Xingyu.

Wybryki sportowców są w Chinach zawsze surowo oceniane. Pingpongista Chen Qi za kopnięcie krzesła na zawodach w 2006 trafił "w kamasze". Jego kolegów wyrzucono z drużyny narodowej przed olimpiadą w Atenach, bo umiawiali się z chińskimi sportsmenkami - narażając kraj na hańbę przegranej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj