Dziennik Gazeta Prawana logo

W Nigerii nie wolno zakładać tykwy na głowę

7 stycznia 2009, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Biedni są motocykliści w Nigerii. Najpierw państwo zmusiło ich do noszenia kasków ochronnych. Teraz policja oświadczyła, że ochronne nakrycie głowy nie może być z tykwy. Kierowcy jednośladów rozpaczają. Przecież tykwa jest powszechnie dostępna i tania, a kaski w buszu nie rosną.

Nigeryjska policja ostrzega, że każdy motocyklista złapany na noszeniu suchej tykwy na głowie zapłaci mandat. Recydywa może skończyć się nawet odebraniem motoru. Władze nie żartują, bo od początku roku w Kano, trzecim co do wielkości mieście Nigerii, na policyjny parking trafiło pół setki pojazdów.

Problem, jak donosi BBC, dotyczy głównie powszechnych w tym kraju motocyklowych taksówek. Kierowcy denerwują się, że ich maszyny kosztują w przeliczeniu na polską walutę ponad 800 złotych, a kaski prawie 100 złotych.

Jest jeszcze inny powód, dla którego pasażerowie tych taksówek lubią zakładać tykwy na głowę. Jaki? Obawiają się czarów rzucanych przez kierowcę, dlatego do takiego kasku mogą włożyć magiczne zawiniątka "juju" chroniące przed złym urokiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj