Dziennik Gazeta Prawana logo

Miasto idzie na wojnę z... bałwanem

25 grudnia 2008, 01:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto największy wróg władz miasta Anchorage na Alasce - ma 7,5 metra wzrostu, kapelusz z komina i szal. Jednak według rady miejskiej bałwan ochrzczony "Snowzilla" jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa i naraża życie ludzi. Jednak według jego twórcy, to zwyczajne stworzenie ze śniegu.

Gdy Bill Powers postawił w swym ogródku gigantycznego bałwana, stał się sławny na całą Alaskę. Jednak jego sąsiadom wcale się to nie podobało - podaje telewizja Fox News. Na ich małej uliczce zaczęły pojawiać się hordy turystów. Dlatego poprosili o pomoc władze Anchorage. Te uznały, że bałwan to zagrożenie bezpieczeństwa i kazały go natychmiast zniszczyć.

Powers nic sobie z tego jednak nie robi. Co roku budował wielkiego stwora i nigdy nikomu to nie przeszkadzało. Dlatego nie chce nawet słyszeć o zniszczeniu "Snowzilli". Na pismo z rady miasta odpowiada, że wystarczy poczekać do wiosny, a problem sam zniknie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj