"Jeśli operator dźwigu musi dmuchać w balonik, to parlamentarzysta, który ustanawia prawa, też powinien dać się przebadać alkomatem" - mówi australijskiemu "Daily Telegraph" John Kaye z partii Zielonych. Jego pomysł od razu poparła cała opozycja i większość posłów rządzącej partii.
Z takim poparciem pomysł powinien przejść bez żadnego problemu. Tak więc już wkrótce każdy parlamentarzysta, który przychodzi na posiedzenia sejmu Nowej Południowej Walii, będzie musiał dmuchnąć w "balonik", by udowodnić, że nadaje się do tworzenia prawa.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
