Dziennik Gazeta Prawana logo

Żywy noworodek obok Jezuska z plastiku

4 grudnia 2008, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ksiądz z bawarskiej wsi Poettmes o mało nie wyzionął ducha ze strachu, gdy w bożonarodzeniowej szopce odkrył kwilące niemowlę. Na szczęście to nie był to cud. Okazało się, że dziecko z żłobie porzuciła zdesperowana matka. Maluchem zajęli się lekarze z pogotowia.

Gdyby duchowny nie zajrzał do szopki, mogłoby skończyć się to tragedią. Wyziębiony maluch był zmęczony i zapłakany. Sanitariusze przewieźli dziecko do szpitala. Nic mu nie grozi - uspokajają lekarze.

Policjanci szybko ustalili, gdzie jest matka chłopca. Okazało się, że kobieta porzuciła noworodka, bo - jak tłumaczyła - jest w ciężkiej sytuacji i obawia się, że nie poradzi sobie z jego wychowaniem. Maluchem zajęła się opieka społeczna.

Ksiądz Thomas Rein, który znalazł noworodka w żłobie, zapowiedział, że będzie zbierał w kościele datki dla ubogiej i zdesperowanej matki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj