Dziwne stworzenie wpadło w ręce robotników w Czelabińsku na południu Rosji. Mężczyźni dostrzegli, że w głębokim rowie z wodą "coś się rusza". Po tym, jak "to coś" zjadło wrzucony do rowu kawałek kanapki, robotnicy zdecydowali się wydobyć stwora na powierzchnię.

Lokalne media doniosły, że stworzenie miało długość półtora metra i było bardzo agresywne. Gdy rzuciło się na jednego z robotników, ci szybko je zabili. To wszystkie informacje, jakich udzielili Rosjanie. Czy jest w nich choć ziarno prawdy?

W internecie pojawiło się wiele teorii na temat pochodzenia stworzenia. Wyznawcy tych najbardziej oderwanych od rzeczywistości uważają, że to gigantyczny zmutowany skorupiak. Na dowód zauważają, że kreaturę znaleziono w Czelabińsku, ośrodku radzieckiego przemysłu, do którego przez 45 lat nie miał wstępu żaden obcy. Inni doszukują się w nim nieznanego prehistorycznego stworzenia.

Najbardziej wiarygodna teoria mówi jednak, że zdjęcia nie oddają rozmiaru stworzenia, mającego najwyżej dwadzieścia centymetrów. Zwierz nazywa się przekopnica - lub nieborak - i nie jest niczym nadzwyczajnym.

Jeden z internautów umieścił nawet w internecie wideo pokazujące podobne stworzenie. Natknął się na nie podczas wakacji w... Czelabińsku.

p