Dziennik Gazeta Prawana logo

Becker rzucony przez komórkę

21 listopada 2008, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gem, set i SMS. Boris Becker, przed laty pierwsza rakieta światowego tenisa, został rzucony przez przyjaciółkę. O zerwaniu poinforwowała go - niczym w muzułmańskim kraju - wysyłając do niego krótkiego SMS-a.

Historia jest jak najbardziej prawdziwa, Becker wyspowiadał się właśnie niemieckiej prasie. "W piątkowy wieczór 31 października otrzymałem od Sandy SMS, że to koniec. By przekonać mnie, że decyzja jest nieodwołalna, wiadomość tę przesłała mi aż pięć razy" - mówi 40-letni były tenisista.

Becker nie ma szczęścia do kobiet. Odkąd rozwiódł się w 2001 roku z Barbarą Feltus, konsekwentnie rzucają go kolejne dziewczyny. Nic już bowiem nie zostało z jego tenisowej sławy, choć miejsce w historii sportu ma zapewnione: w 1985 roku wygrał wimbledoński turniej, mając zaledwie 17 lat.

Teraz Boris Becker jest zawodowym graczem w pokera i w ten sposób zarabia na alimenty. Ma dwójkę synów z byłą żoną i córkę z rosyjską modelką, która została poczęta podczas gorącego spotkania w schowku na miotły w jednej z modnych japońskich restauracji w Moskwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj