A kto powiedział, że postać agenta Jamesa Bonda mają grać tylko biali aktorzy? Jamie Foxx stwierdził właśnie, że z przyjemnością zagrałby jako pierwszy czarnoskórego agenta 007, tym bardziej, że jak sam mówi, nie miałby żadnych problemów z brytyjskim akcentem.
Jaki byłby czarnoskóry James Bond? Według Foxxa byłaby to taka mieszanka "swingu i hip-hopu". Gwiazdor twierdzi, że "jego" agent 007 niekoniecznie piłby martini wstrząśnięte, nie zmieszane.
"Może byłby to jakiś czarny likier?" - zastanawia się amerykański aktor. I dodaje: "Czarny Bond byłby spoko gościem".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|