Weronika Książkiewicz jest całkiem atrakcyjną kobietą - nawet bez specjalnych zabiegów. Ale postanowiła być jeszcze bardziej seksowna i zgodziła się na sesję dla "Playboya". Na zdjęciach w magazynie wygląda jak piękność doskonała. Niestety, jak zwykle przy okazji takich fotek, rodzi się pytanie - ile jest w nich Weroniki, a ile wizażu i photoshopa.
Tajemnicą poliszynela jest to, że ciała aktorek, piosenkarek czy modelek są poprawiane przy okazji niemal każdej sesji zdjęciowej. Czasami prowadzi to do zabawnych sytuacji, jak ta, kiedy grafik usunął z brzucha modelki pępek.
Weronika Książkiewicz w "Playboyu" na szczęście ma pępek i wygląda świetnie. Zazdrośnicy, a raczej zazdrośnice, strzępią jednak języki i zastanawiają się, które zdjęcia poprawiono i jak to zrobiono.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane