Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektroniczny bat na porno w pracy

11 listopada 2008, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szefowie dbający, by ich podwładni oglądali co najwyżej seksowne wykresy słupkowe, mają nowe narzędzie do walki z erotyką w miejscu pracy. Program komputerowy, stworzony przez firmę Paraben, jest w stanie rozpoznać i wyszukać w firmowej sieci niepożądane zdjęcia, zarówno z dysków twardych, jak i te właśnie zrzucane z sieci. Wychwyci, czy na zdjęciu jest naga osoba, czy np. wózek widłowy.

Jak twierdzi serwis cNet, który donosi o , software nie rozróżnia typów pornografii (np. regularnej od tej z udziałem dzieci), jedynie wskazuje, że to, co na zdjęciu, pornografią faktycznie jest.

Jego podstawową zaletą jest szybkość działania. Do przeszukiwania terabajtów powierzchni dyskowej na korporacyjnym sprzęcie potrzeba zwykle dużo ludzi i dużo czasu. Dzięki monitoringowi w czasie rzeczywistym, administrator będzie mógł złapać za rękę każdego, kto, zamiast pilnie pracować, błądzić będzie po erotycznych stronach.

Program funkcjonuje jedynie na komputerach stacjonarnych i podpiętych do sieci laptopach. Pornografia na PDA i komórki pozostanie nietknięta.

Licencja na 500 komputerów kosztuje 17 tysięcy dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj