Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona Lindy musi odpocząć od męża

3 listopada 2008, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żona Lindy musi odpocząć od męża
Inne
Czy można się znudzić Bogusławem Lindą? Okazuje się, że nawet od największego twardziela w polskim kinie trzeba czasem odpocząć. Dlatego dla jego żony - Lidii Popiel - największym luksusem jest chwila bez męża.

Czy małżeństwo Lidii Popiel i Bogusława Lindy przeżywa kryzys? - pyta "Super Express". Zapytana ostatnio, co jest dla niej największym luskusem, Popiel odpowiedziała: "Oczywiście, że lubię luksus. To słowo ma w sobie coś takiego, że tego potrzebujemy. Dla mnie wolna chwila i spokojna kawa w samotności bywa luksusem".

Być może to zmęczenie małżeńską codziennością. Popiel i Linda są razem już osiem lat. Albo, jak sugeruje "Super Express", Linda wczuł się za bardzo w rolę gadatliwej gosposi, którą gra w serialu "I kto tu rządzi".

Nie mniej jednak Popiel wcale nie chce się uwalniać od męża na długo. "Staram się sobie zapewnić czasem ten luksus, czyli kawę bez udziału męża, bo to każdej kobiecie jest bardzo potrzebne. Ale pijam ją też z mężem" - ucina rozważania "super Expressu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj