Yakefujiang Maimitili to nowy mistrz świata w chodzeniu po linie. Potrzebował zaledwie 11 minut, by przejść po kilometrowym sznurze, rozciągniętym nad rzeką Han w Seulu. By zdobyć główną nagrodę - w przeliczeniu 50 tysięcy złotych - Maimitili musiał pokonać aż 26 zawodników z 14 krajów.
"Chodzę po linie od 13 lat. To taka nasza plemienna tradycja" - wyjaśnia Maimitili, który pochodzi z plemienia Ujgurów, zamieszkującego północne Chiny. Nic więc dziwnego, że nie czuł strachu, gdy musiał maszerować po linie o średnicy zaledwie 30 milimetrów nad lodowatymi wodami rzeki Han.
Pokonał zresztą swego największego rywala, Alana Martineza z Kolumbii, o zaledwie kilkanaście sekund. Nikt z zawodników nie musiał skorzystać z siatki bezpieczeństwa, którą - na wszelki wypadek -organizatorzy rozwiesili pod liną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl