Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Byłem małym podrywaczem

23 września 2008, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ziobro Byłem małym podrywaczem
Ziobro Byłem małym podrywaczem/Inne
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro prezentuje swoje nieznane oblicze. W wywiadzie dla onet.pl przyznaje, że nie stronił od kobiet, a jako dziecko był nawet podrywaczem. Zdradza też, że lubi szybką jazdę samochodem i wódkę z sokiem z czarnej porzeczki.

Ma wizerunek bezkompromisowego szeryfa walczącego z przestępcami. Bezwzględnie tropił korupcję. Z tych działań jest najbardziej znany. Ale okazuje się, że Zbigniew Ziobro ma też inną twarz.

Wspominając czasy studenckie, polityk PiS przyznaje, że zdarzało mu się poszaleć. "Chodziliśmy z kumplami do knajp i dyskotek, to był czas popularności klubu <Pod Papugami> i kilku innych. Poznawaliśmy dziewczyny, tańczyliśmy…" - opowiada.

Płcią piękną Zbigniew Ziobro interesował się już od dzieciństwa. "Zawsze miałem jakieś swoje sympatie. Z opowieści rodzinnych wiem, że byłem małym podrywaczem" - przyznaje.

Ale na pytanie o to, czy jest w tej chwili z kimś związany, unika odpowiedzi. Nie chce też powiedzieć, czy coś go łączy z Patrycją Kotecką - dziennikarką telewizji publicznej. O ich związku pisały nieraz kolorowe gazety.

>>>Sprawdź, co Kurski mówił o Koteckiej i Ziobrze

Ziobro nie ma jednego ulubionego typu kobiety. "Różnie bywało w moim życiu. W młodości poznawałem też brunetki i szatynki…" - wyznaje w wywidzie.

Nie jest abstynentem, ale zastrzega, że z alkoholem nigdy nie przesadzał, poza jednym razem, kiedy oblewał swoją maturę. Do dziś nie gardzi drinkiem z wódki i soku z czarnej porzeczki.

Były minister sprawiedliwości zdradza, że był ryzykantem - grał namiętnie na giełdzie. Do momentu, aż dużo stracił. "Pieniądze z banku do biura maklerskiego przenosiłem przez krakowski rynek w kieszeniach sportowej kurtki. Nie było wówczas odpowiednio szybkich przelewów, a czas grał rolę... Każdy dzień zaczynałem od czytania analiz giełdowych. Czułem się wówczas takim poważnym, zawodowym graczem. I nagle doszło do krachu!" - wspomina. Zbigniew Ziobro stracił wtedy ponad sto tysięcy złotych, ale i tak zostało mu jeszcze tyle, by kupić mieszkanie.

Wiceprezes PiS przyznaje, że zastanawia się nad swoją polityczną przyszłością, ale zastrzega, że nie ma zamiaru kandydować na prezydenta. Możliwe za to, że będzie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj