Parlament obwodu niżnonowogrodzkiego nie miał żadnych wątpliwości. Kalifornia musi zostać zniszczona. Nie ma żadnych perspektyw rozwoju, nikt w niej nie mieszka, wszystkie media już dawno od niej odcięto. Mieszkańcy Los Angeles czy San Francisco mogą jednak spać spokojnie, bo nie chodzi o amerykański stan a o małą rosyjską wioskę.
Część deputowanych chciała walczyć o pozostawienie wioski na mapie i... chcieli zwrócić się o pomoc do amerykańskich włądz, by te wieś dofinansowały - podaje radio "Echo Moskwy".
Jednak większość deputowanych uznała, że to byłaby obraza powagi Rosji, dlatego te propozycje odrzucili. Tak więc nie było wyjścia i Kalifornię zlikwidowano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl