Dziennik Gazeta Prawana logo

Poleciał na krześle z balonikami

5 lipca 2008, 22:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie tylko Kubuś Puchatek potrafił latać, używając zwykłych baloników. Pewien Amerykanin powtórzył wyczyn misia i uniósł się w przestworzach na krześle, do którego było przymocowane aż 150, wypełnionych helem, baloników.

"Gdybym miał czas i pieniądze, latałbym co weekend" - mówi telewizji FoxNews Ken Couch z Bend w stanie Oregon. "Tu, na górze wszystko jest inne. Cisza, spokój, można nawet usłyszeć szczekanie psa" - dodał, tuż przed startem, Amerykanin.

Couch zabrał ze sobą tylko termos z kawą i wiatrówkę, do odstrzeliwania kolejnych baloników, by móc spokojnie wylądować.

To jego trzeci lot. Już dwa razy próbował pobić rekord, jednak za każdym razem coś mu przeszkadzało - albo za szybko popękały baloniki, albo nagle ustał wiatr. Tym razem, chce wreszcie dotrzeć do celu - oddalonego o 345 kilometrów, miasta McCall.

Ile taki lot kosztuje? Według telewizji FoxNews, aż sześć tysięcy dolarów (ok 12 tys. zł), z czego większość Amerykanin wydał na hel - jednak Couch nie zapłaci ani centa, udało mu się znaleźć bogatych biznesmenów, którzy zapłacili za cały osprzęt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj