"Gdybym miał czas i pieniądze, latałbym co weekend" - mówi telewizji FoxNews Ken Couch z Bend w stanie Oregon. "Tu, na górze wszystko jest inne. Cisza, spokój,
można nawet usłyszeć szczekanie psa" - dodał, tuż przed startem, Amerykanin.
Couch zabrał ze sobą tylko termos z kawą i wiatrówkę, do odstrzeliwania kolejnych baloników, by móc spokojnie wylądować.
To jego trzeci lot. Już dwa razy próbował pobić rekord, jednak za każdym razem coś mu przeszkadzało - albo za szybko popękały baloniki, albo nagle ustał wiatr. Tym razem, chce wreszcie
dotrzeć do celu - oddalonego o 345 kilometrów, miasta McCall.
Ile taki lot kosztuje? Według telewizji FoxNews, aż sześć tysięcy dolarów (ok 12 tys. zł), z czego większość Amerykanin wydał na hel - jednak Couch nie zapłaci ani centa, udało mu się
znaleźć bogatych biznesmenów, którzy zapłacili za cały osprzęt
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
