Nie chciał okupu, nie chciał jej zrobić krzywdy. Widać, po prostu brakowało mu w domu kobiecej ręki. 43-latek z Genui porwał swoją byłą dziewczynę tylko po to, by... uprasowała mu ubrania i pozmywała górę naczyń. Dla sędziów jednak fakt, że nie skrzywdził kobiety nie był żadną okolicznością łagodzącą. Za to nietypowe porwanie Włoch najpewniej trafi za kraty.
W sobotę Włoch poszedł do baru. Tam spotkał swoją byłą narzeczoną. Na oczach koleżanek siłą wyciągnął ją z baru i zawiózł do swojego domu.
Gdy po pewnym czasie do mieszkania przyjechali zawiadomieni przez przyjaciółki kobiety karabinierzy, oniemieli. Zobaczyli bowiem, że mężczyzna grożąc kobiecie kazał jej zmywać naczynia i prasować stos ubrań.
Jak pisze włoska agencja ANSA, porywacz został zatrzymany. A ponieważ był już wcześniej karany, najpewniej pójdzie do więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl