Zanosi się na niezłą orgię na biegunie. Nie od dziś wiadomo, że seks rozgrzewa. Dobrze wiedzą o tym naukowcy pracujący na Antarktydzie. Jest ich tam 125 i właśnie odebrali przesyłkę z prezerwatywami. Dostali ich... 16 i pół tysiąca.
Naukowcy ze stacji badawczej McMurdo na Antarktydzie mają stary sprawdzony sposób na długie zimowe wieczory. Jak doniósł nowozelandzki dziennik "The Press", na stację dostarczono przed sezonem zimowym 16,5 tysiąca... prezerwatyw.
Naukowcy mają więc całkiem niezłe libido. Wychodzi na to, że każdy z nich zużyje przez rok 132 prezerwatywy. A licząc, że jedna starczy dla pary...
Nie jest jednak tak różowo, jak myślimy. Kierownik stacji badawczej Bill Henkrisen tłumaczy, że chodzi o pokrycie rocznego zapotrzebowania nie tylko 125 pracowników, którzy są w stacji przez zimę, lecz także 1100 badaczy, którzy przyjeżdżają tam latem.
Henkrisen jednak przyznał, że "niektórym jest tam czasami po prostu nudno".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|