Co wyprawia bokser Marcin Najman z młodziutką Saszą Strunin? Gdy poznali się w programie "Big Brother" głaskaniu i czułym objęciom nie było końca - ekscytuje się "Fakt". No i wreszcie musiało do tego dojść. On ją wziął na spacer do parku - dodaje bulwarówka.
Najmana, który - jeśli chodzi o sprawy męsko-damskie - z niejednego pieca chleb jadł, najwyraźniej ciągnęło do nastolatki, która głośno przyznawała się do braku doświadczenia w tej materii - pisze "Fakt".
Wytrwał jednak w pozie romantyka. Dopiero w parku pokazał, że jest prawdziwym twardzielem. To on wybierał trasę spaceru i dyktował jego tempo - naśmiewa się bulwarówka. A dziewczyna ledwo za nim nadążała. I tak sobie spacerowali: on trzymał ją za rękę i ciągnął tam, dokąd sam chciał iść. Ale najwyraźniej Saszy to się spodobało, bo tej dyktaturze poddawała się bez sprzeciwu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|