Pomysłowi Chińczycy oszukiwali własną drogówkę i fotoradary. Montowali w samochodach zmieniarki tablic rejestracyjnych i, gdy tylko czuli taką potrzebę, swoje cywilne tablice podmieniali na wojskowe. Sterowane pilotem urządzenia rodem z filmów o agencie 007 można kupić w Chinach za - bagatela - 800 juanów, czyli około 260 złotych.
"Ponad 50 procent samochodów filmowanych przez kamery przy przekraczaniu dozwolonej szybkości, czy przy innych wykroczeniach, albo zakrywa tablice rejestracyjne, albo używa
fałszywych" - powiedział seriwsowi "Beijing Youth Daily" milicjant z drogówki pilnującej kierowców w prowincji Guangdong.
Jest kilka typów urządzeń do manipulowania tablicami. Te najprostsze, tzw. flipery, można zrobić domową metodą. Tak wynika choćby z tego wątku na polskim forum tuningowców z Siedlec. W Europie,
czy USA, takie urządzenia można kupić w sklepie.
p
Bardziej zaawansowane technicznie urządzenia, pozwalające zamontować więcej niż jedną tablicę, kosztują nawet trzy razy więcej.
Odkrycie podobnych gadżetów w Chinach musiało być dla miejscowych władz szokiem. Wygląda bowiem na to, że dziesięciolecia cenzurowania filmów o agencie Jamesie Bondzie zdało się na
nic.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl