Dziennik Gazeta Prawana logo

Szaleńcy zbudowali samolot z budyniu i tektury

7 kwietnia 2008, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Te maszyny naprawdę latają! Wprawdzie jedynie do dołu - wznosić się nie potrafią - ale szaleńcom, którzy zjechali do Sydney, by pochwalić się własnoręcznie zrobionymi samolotami, kalectwo nie straszne. To cud, że w tegorocznym konkursie latania na szybowcach ze śmieci, nikomu nic się nie stało.

Wyobraźnia uczestników konkursu zrobiła wrażenie na mieszkańcach Sydney. Nic dziwnego. Rzadko się widzi samoloty wykonane z tektury, które przypominają świnię, auto, muchę lub rakietę kosmiczną.

Niemal wszystkie maszyny miały rowerowe podwozia i były napędzane siłą ludzkich mięśni. Niektórzy szaleńcy, dla hecy, montowali w swych wehikułach komory wypełnione budyniem. Wszystko po to, by w czasie krótkiego lotu - a raczej skoku z wieży - zrobić zrzut słodkiego deseru.

Akcenty militarne pojawiały się w konkursie nie bez przyczyny. Impreza nosiła bowiem nazwę Sydney Harbor i nawiązywała do słynnej napaści japońskiego lotnictwa na amerykańską bazę wojskową Pearl Harbor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj