"Jestem uzależniony od seksu z moją żoną, od jej cudownego ciała" - mówi "Faktowi" Marcin. "Będzie ciężko..." - wzdycha. W "Big Brotherze VIP" może spędzić nawet dwa miesiące. Jak on to wytrzyma?

Reklama

Państwo Miller długo i czule się żegnali. Zjedli kolację w ulubionej knajpce. W intymnej atmosferze Marcin musiał przyrzec Ani, że nie zdradzi jej w programie. Potem poszli na romantyczny spacer nad Jezioro Ełckie, miejsce, z którego mają wiele pięknych wspomnień. Są parą od 20 lat, to właśnie w tej okolicy spędzali pierwsze wspólne chwile.

Między jednym i drugim pocałunkiem Marcin musiał powtarzać Ani, że liczy się tylko ona, a nie fanki i kuszące gwiazdki, które zamkną się z nim w domu Wielkiego Brata. Obiecał też żonie, że pod prysznic zawsze będzie wchodził w kąpielówkach, a w łóżku spał w pidżamie.