Dziennik Gazeta Prawana logo

Sarkozy wpada do Bruni wieczorami

10 lutego 2008, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Carla Bruni, żona prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, nie przeprowadziła się jeszcze do Pałacu Elizejskiego i wciąż mieszka w swoim paryskim mieszkaniu. Para widuje się dopiero wieczorami, gdy prezydent Francji skończy pracę. "Cóż, powiedzmy, że prezydent ma trochę do zrobienia, a później wieczorem to on do niej jeździ" - ujawniła matka Carli, Marisa Bruni Tedeschi.

Teściowa prezydenta Sarkozy'ego powiedziała, że na razie Pierwsza Dama Francji postanowiła mieszkać w swym dawnym paryskim mieszkaniu, a uczyniła to ze względu na swego syna Aureliano, który chodzi do szkoły w pobliżu jej domu.

Matka Carli Bruni zapowiedziała, że na początku marca świat będzie mógł zobaczyć jej córkę u boku prezydenta Francji podczas wizyty w Londynie. "Będą gośćmi królowej" - podkreśliła z dumą. Ujawniła też, że "Carla jest bardzo zadowolona z tej podróży. To jej pierwsza oficjalna wizyta ".

Marisa Bruni Tedeschi nie potwierdziła pogłosek o tym, że jej córka jest w ciąży. Mówiąc zaś o związku państwa młodych powiedziała : "Są tacy zakochani, tacy związani ze sobą, że wystarczy na nich popatrzeć, by poczuć szczęście. To była miłość od pierwszego wejrzenia".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj