Co robi Fin, gdy musi skorzystać z toalety? Wysyła SMS-a. Dzięki temu drzwi publicznego szaletu stają przed nim otworem.
To ma być sposób na wandali, ktorzy niszczą publiczne toalety. Bo do nowych szaletów da się wejść dopiero po zapłaceniu SMS-em.
To ponoć skuteczniejszy sposób niż babcie klozetowe czy drzwiczki na monety. Tylko co ma zrobić biedny człowiek, który nie ma albo zapomni telefonu?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
