Kolejny raz chciała zrobić szopkę, ale tym razem jej nie wyszło - stwierdza "Fakt". Doda jednak rozwiodła się z Radkiem Majdanem. Taki wyrok zapadł 10 stycznia, co w końcu potwierdził sąd w Szczecinie. Piosenkarka jest niepocieszona - chciała zwodzić wszystkich jeszcze jakiś czas.
"Potwierdzam, że Sąd Okręgowy w Szczecinie rozwiązał małżeństwo Doroty Rabczewskiej i Radosława Majdana. Wyrok nie jest prawomocny" - powiedziała "Faktowi" Elżbieta Zywar, rzecznik prasowy sądu.
Od znajomych piosenkarki "Fakt" dowiedział się, że Doda jest wyjątkowo niepocieszona tym, że wyrok sądu ujrzał światło dzienne. Liczyła bowiem na to, że jeszcze przynajmniej przez miesiąc uda jej się zwodzić wszystkich, a potem zrobić wielkie zamieszanie, ujawniając, jak to było naprawdę.
Specjalnie wszystkim podawała dwie różne wersje - tę, że się rozwiodła, oraz tę, że sąd rozwodu jej i Radkowi nie udzielił. A tu taki klops! Zamieszania nie będzie. Co teraz? Doda coś pewnie wymyśli - uważa bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|