Dziennik Gazeta Prawana logo

Kammel, gdzie twoje maniery?

23 stycznia 2008, 01:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Kammel nie umie się zachować jak dżentelmen - stwierdza "Fakt". Bulwarówka pisze, że prezenter pozwolił w swojej obecności dźwigać znajomej ciężkie toboły. Mało tego, mimo że kobiecie niemal urywały się ręce od ciężarów, gwiazdor nie podwiózł ją swoim porsche - dodaje "Fakt".

Jak powinien zachować się prawdziwy mężczyzna, gdy towarzysząca mu kobieta ma ciężki pakunek? "Fakt" pisze, że Tomasz Kammel raczej tego nie wie. Zamiast ruszyć jej z pomocą, umknął do swego luksusowego auta - twierdzi bulwarówka i na dowód publikuje zdjęcia.

"Fakt" przyłapał gwiazdora, gdy ten spotkał się ze swą znajomą w jednej z warszawskich kawiarni. Najpierw wypili kawę, porozmawiali, później Kammel zabrał rozmówczynię do podziemnego parkingu, gdzie zostawił swoje porsche. I tu na towarzyszkę Tomasza czekała niemiła niespodzianka. Prezenter nie zaprosił jej do auta, ale wręczył olbrzymi karton i odjechał w siną dal - pisze "Fakt".

Objuczona niczym tragarz biedaczka, musiała dźwigać na własnych plecach niewygodny ładunek. A pan Tomasz pewnie w tym czasie słuchał sobie muzyczki w samochodzie i rozkoszował się nienaganną pracą silnika - pokpiwa bulwarówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj