Ghalib, który sam jest wziętym fotografem, dzwonił do agencji fotograficznych i mówił swym kolegom, gdzie można będzie ich znaleźć. Stąd gwiazdę zawsze prześladowało stado paparazzich. A za każdą taką informację Ghalib oczywiście dostawał prowizję.
Britney wreszcie połapała się, o co chodzi i pokazała fotografowi drzwi. Mało tego - wystąpiła do sądu o wydanie Ghalibowi zakazu zbliżania się do niej. Ale by się naprawdę na nim zemścić, zaprosiła paparazzich z konkurencyjnej agencji na prywatną sesję zdjęciową.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
