Ania już od ponad roku mieszka w Turcji. Z mężem Jarosławem Bieniukiem i dziećmi Oliwką i Szymonem zadomowili się w Antalyi - jednym z najpopularniejszych tureckich kurortów. Jarek jest piłkarzem w tamtejszym klubie.

Reklama

Wiedzie im się bardzo dobrze. Ich zarobki wystarczają na komfortowe życie. Aktorka często przyjeżdża jednak do Polski. A to w sprawach zawodowych, a to odwiedzić rodzinę i znajomych, za którymi bardzo tęskni.

Mimo całego luksusu, jaki otacza ją na co dzień, kiedy Ania wraca do ojczyzny, nie odwraca się od problemów ludzi najbardziej potrzebujących. Reporter "Faktu" zauważył ją, jak po przylocie do Polski stała na światłach w warszawskiej taksówce. Tylko ona zlitowała się nad biedną matką, która żebrała wśród samochodów, trzymając za rękę dziecko.

Wspomogła ją bardzo hojnym datkiem, dała jej aż sto złotych! A przecież aktorka mogła odwrócić wzrok i tak jak inni udać, że nic nie widzi. Brawo!