Dziennik Gazeta Prawana logo

Dał kelnerowi 10 tysięcy dolarów napiwku

7 grudnia 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw zapytał kelnera, jaki dostał najwyższy napiwek. Potem kazał do rachunku doliczyć 10 tysięcy dolarów. To był najszczęśliwszy dzień w życiu Billy'ego - kelnera, który w Santa Monica obsługiwał jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Suty napiwek sprezentował mu Donald Trump.

Kelner Billy wciąż jest w szoku. O spotkaniu z Donaldem Trumpem opowiada tak: "Zaniosłem mu ten rachunek, a on zatrzymał mnie i spytał, jaki jest największy napiwek, jaki kiedykolwiek dostałem. Odpowiedziałem mu, że zdarzyło mi się dostać 500 dolarów. Wtedy on powiedział: <Jesteś bardzo dobry w swojej pracy>, a potem wstał i wyszedł. Podniosłem rachunek i kiedy zobaczyłem, ile dał mi napiwku, nie mogłem uwierzyć własnym oczom".

A Donald Trump? Nawet nie poczuł tych wydanych w sekundzie 10 tysięcy dolarów. Nic w tym dziwnego, skoro ma majątek szacowany na trzy miliardy dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj