Olbrzymie piersi rozmiaru 36-D zna każdy wielbiciel takich filmowych hitów, jak "Cycate ślicznotki" czy "Dziewczyny z Boobsville". Cztery lata temu mogli je poznać także ci, którzy nie gustują w filmach dla dorosłych. Mary Carey startowała wtedy w wyborach na gubernatora Kalifornii i chętnie prezentowała swoje walory na wiecach przedwyborczych.

Ładna buzia i duży biust nie wystarczyły do pokonania Arnolda Schwarzeneggera, który wygrał te wybory, ale dały pannie Carey międzynarodową popularność. 27-letnia obecnie aktorka postanowiła ją wykorzystać na rzecz walki z rakiem piersi.

Gwiazdka postanowiła wystawić na aukcji implanty swoich piersi i część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży przeznaczyć na działalność jednej z fundacji zwalczających raka piersi. Aukcja trwa od czterech dni, swoje oferty zgłosiło dotąd 14 osób. Najwyższa cena nie przekracza 65 dolarów.

"Moja babcia zmarła na raka piersi i chciałabym zrobić wszystko, żeby uświadomić kobietom na całym świecie, jakim wielkim zagrożeniem jest ta choroba" - mówi Carey.