Aktor Tomasz Kot posłuchał wreszcie naszych rad i kupił sobie nowy samochód - ekscytuje się "Fakt". Ale czy na pewno dobrze przemyślał swój wybór? Jak mężczyzna mierzący 196 cm wzrostu zamierza się zmieścić w mini cooperze, który w nawyższym punkcie ma zaledwie 147 cm? - pyta bulwarówka.
Kiedy kilka tygodni temu "Fakt" podpatrzył, jak Tomasz Kot usiłuje upchnąć w swoim aucie zakupy, żonę i córeczkę w foteliku - było pewne: popularny aktor potrzebuje nowego, większego auta. W końcu nie jest już singlem, ma rodzinę, a ta potrzebuje wygody. Jednak zamiast dużego auta kupił... mini coopera.
Tomasz Kot jest na tyle wziętym aktorem, że na samochodzie nie musi oszczędzać. W końcu gra w kiku serialach - "Niania", "Hela w opałach", "Na dobre i na złe" - wystąpił też w reklamie. Dlatego nie ma się co dziwić, że wybrał samochód, za który trzeba zapłacić 92,5 tysiąca złotych. Tylko czy tych pieniędzy nie można było wydać na samochód mniej może elegancki, ale za to bardziej pakowny? - zastanawia się "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|