Dziennik Gazeta Prawana logo

Pozew sądowy za podrabiane wirtualne penisy

18 listopada 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Grupa sprzedawców wirtualnych seks-akcesoriów, mebli i ubrań z gry Second Life pozwała użytkownika, który podrabiał i sprzedawał ich towary. Chłopak broni się, że to tylko gra komputerowa, a on tylko się bawił. Kopiował przedmioty z wirtualnych półek i oferował je po znacznie niższej cenie. Problem w tym, że pieniądze z tej gry można wymienić na prawdziwe.
Komputerowa gra Second Life coraz częściej rządzi się tymi samymi prawami co realny świat. I tu, w realu i tam, w świecie stworzonym przez maszynę, ludzie bawią się, kochają, ubierają i szukają mieszkań. Świat równoległy czerpie z naszego także negatywne elementy, jak przemoc i przestępstwa, donosi gazeta "New York Post".

Właściciele wirtualnych supermarketów uważają, że choć ich towary są tylko spisanym przez programistę kawałkiem kodu, są tak samo chronione przez prawo jak prawdziwe. Ma to dotyczyć także animowanych męskich i żeńskich genitaliów, dzięki którym możliwe jest w Second Life uprawianie seksu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj