Wielkie zainteresowanie wzbudzili zwłaszcza dwaj przebierańcy - dwa mopsiki w słomianych kapelusikach i pasiastych koszulkach. Uważni dostrzegli czworonożną miniaturkę w kostiumie lwa, której towarzyszyła para weneckich gondolierów.

Reklama

Nie obyło się bez miniskandali. Właściciel baseta przebrał swojego pupila w strój... alfonsa. A mały chihuahua Eli przydreptał w stroju nagiego kowboja, wyposażony jedynie w kapelusz i gitarę.

Zwycięzcą jednak okazał się Pepe - kundelek w czerwonych bucikach i goglach pilota.