Święty Franciszek podskoczyłby z zachwytu. W jego imieniu w Peru odbywał się Światowy Dzień Zwierząt. W kościołach stolicy państwa, Limie, święcono małpki, psy, koty i króliki. Głównym wydarzeniem był jednak ślub dwóch psiaków rasy shiatsu.
Na ślubnym kobiercu stanęły Dana i Puki. Uroczystość zorganizowano w cichym zakątku jednego z miejskich parków. Część gości przyszła na czterech, a część - na dwóch nogach.
Właścicielka Dany, trzyletniej suki w długim welonie, jest przekonana, że jej wybranek sprawdzi się w małżeństwie. "Teraz, gdy jest żoną, będzie z tego cała masa
szczeniąt" - cieszyła się.
Mąż i przyszły tatuś, dwuletni Puki, był gustownie ubrany w garnitur i melonik. Pod aktem ślubu młoda para zostawiła podpisy w postaci śladów własnych łapek. Zamiast obrączek, były
odpowiednio dobrane bransoletki. Ślubu udzielał urzędnik miejski.
"Mam nadzieję, że takie akcje zwrócą większą uwagę właścicieli wobec ich zwierząt" - tłumaczył Jorge de Albertis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|