Chiński biznesmen z miasta Qingdao za 3,5 tysiąca zł kupił sobie numer telefonu składający się z samych szóstek. Dlaczego? Bo według przesądów, im więcej szóstek, tym więcej dobrobytu. Jednak to, co miało mu pomóc, sprowadziło na jego głowę same kłopoty. A to dlatego, że na szczęśliwy numer nieustannie ktoś wydzwaniał.
Telefon o numerze 66 666 666 dzwonił bez przerwy. A to ktoś chciał sprawdzić, czy taki numer faktycznie istnieje. Inny kombinował, że na szczęśliwy numer mógł pozwolić sobie tylko milioner, który na pewno zgodzi się pożyczyć pieniądze.
Pan Liu był bliski szaleństwa. Nie miał czasu prowadzić interesów, bo bez przerwy odbierał dzwoniący telefon. Teraz chce jak najszybciej pozbyć się numeru, który zamiast szczęścia sprowadził na niego kłopoty. Nie zależy mu nawet, by na sprzedaży numeru zarobić. Marzy tylko, by zły los wreszcie się od niego odwrócił. A złośliwi komentują: to dowód na to, że szczęścia nie da się kupić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl