Amerykańskie prawo nie ma litości dla przestępców. Nawet jeśli to znani raperzy. Dlatego jeden z najsłynniejszych - Snoop Dogg - będzie musiał przez 160 godzin sprzątać ulice i zapłacić 10 tys. dolarów grzywny. Bo policja złapała go na lotnisku, gdy chciał wnieść do samolotu składaną pałkę.
Raper przyznał się do winy. I tylko dlatego sędzia był łaskawy i nie wsadził go za kratki. Od kary raper się jednak nie wykręci. Snoop Dogga czeka aż 160 godzin z miotłą na ulicach Los Angeles. Do tego musi zapłacić 10 tys. dolarów dla fundacji dobroczynnej. Na tym jednak nie koniec. Czekają go jeszcze trzy lata okresu próbnego. Jeśli w tym czasie coś nabroi, to trafi do więzienia.
A wszystko dlatego, że rok temu raper próbował przemycić do samolotu składaną pałkę. Tłumaczył policjantom, że to rekwizyt do teledysku. Zapewniał też, że nie wiedział, iż nie wolno takich rzeczy wnosić na lotnisko. Ale funkcjonariusze nie uwierzyli raperowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|