"Największa, najwolniejsza, najdziwniejsza i najbardziej kosztowna gra sportowa w Tajlandii" - tak reklamują się coroczne Królewskie Zawody Słoniowego Polo. W tym roku rozgrywane są po raz 25. Na wyjątkową uroczystość spłynęła towarzyska śmietanka z całej Azji.
Wyjątkowa odmiana tradycyjnego polo przyciąga już drużyny z całego świata - nieraz z państw, w których słonie zobaczyć można co najwyżej w ogrodzie zoologicznym.
W luksusowych warunkach kurortu Anantara w królewskim mieście Hua Hin (Rajskie Miasto), częściej myśli się jednak o dobrych drinkach i zakąskach niż o czworonożnych olbrzymach ganiających za piłeczkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl